Polska znosi ruch bezwizowy dla pracowników z Kolumbii, Gruzji i Wenezueli

 

 

Obywatele Kolumbii, Gruzji i Wenezueli nie mogą już podejmować pracy w Polsce bez wizy po tym, jak w sobotę weszły w życie nowe przepisy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki

Społecznej. Jeden z ekspertów biznesowych określił tę zmianę jako kontrproduktywną w obliczu kurczących się zasobów siły roboczej.

Rozporządzenie wydane przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wymaga od obywateli tych trzech państw uzyskania wizy pracowniczej, oprócz standardowego zezwolenia na pracę. Tym samym zamknięta została ścieżka, która wcześniej umożliwiała im podejmowanie zatrudnienia bez konieczności uzyskania wizy.

Pracownicy, którzy rozpoczęli pracę na podstawie dotychczasowych zasad przed wejściem nowych przepisów w życie, są zwolnieni z tego wymogu. Mogą oni kontynuować zatrudnienie do czasu upływu okresu legalnego pobytu w ramach ruchu bezwizowego.

Obywatele tych trzech państw stanowią niewielką, ale szybko rosnącą część zagranicznej siły roboczej w Polsce. Według danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS) obecnie w Polsce pracuje 23 177 obywateli Kolumbii, 22 118 obywateli Gruzji oraz 1 117 obywateli Wenezueli.

W ciągu ostatniej dekady liczba obywateli Kolumbii mieszkających w Polsce wzrosła niemal 144-krotnie, a liczba obywateli Gruzji – 42-krotnie. Jest to część szerszego trendu wzrostowego. Łączna liczba ubezpieczonych pracowników zagranicznych zwiększyła się z około 293 tys. w 2016 roku do 1,2 mln pod koniec 2025 roku. Największą grupę nadal stanowią Ukraińcy – ponad 857 tys. osób.

Piotr Rogowiecki, ekspert organizacji pracodawców Pracodawcy RP, powiedział, że jego organizacja sprzeciwiała się zmianie podczas konsultacji społecznych i ostrzegała, że może ona przynieść więcej szkód niż korzyści.

„Imigranci są potrzebni na polskim rynku pracy, a zaostrzenie warunków dla obywateli tych trzech państw nie przyniesie niczego dobrego” – powiedział.

Rogowiecki zwrócił uwagę na rządowe prognozy, zgodnie z którymi liczba osób aktywnych zawodowo w Polsce będzie zmniejszać się o około 200 tys. rocznie aż do 2060 roku. Jego zdaniem automatyzacja nie będzie w stanie wystarczająco szybko zrekompensować tego niedoboru.

Jak podkreślił, zagraniczni pracownicy często podejmują zatrudnienie na stanowiskach, których Polacy unikają, między innymi w przemyśle spożywczym, produkcji i transporcie ciężarowym. W niektórych firmach, jak zaznaczył, samochody ciężarowe pozostają bezczynne z powodu braku kierowców.

Rogowiecki argumentował, że kwestie bezpieczeństwa można byłoby rozwiązać poprzez zawieranie dwustronnych porozumień umożliwiających sprawdzanie karalności osób ubiegających się o pracę.

„Musimy znaleźć złoty środek między potrzebami gospodarki a bezpieczeństwem” – powiedział. „Jeżeli gospodarka zacznie odczuwać skutki niedoboru pracowników, będziemy mieli niższe wpływy podatkowe i mniej środków na zapewnienie bezpieczeństwa wewnętrznego” – dodał.

Zaostrzenie przepisów następuje w czasie, gdy liczba zatwierdzanych zezwoleń na pracę dla cudzoziemców już wyraźnie spada.

Dane Ministerstwa Spraw Wewnętrznych pokazują, że liczba nowych zezwoleń na pracę wydanych cudzoziemcom zmniejszyła się o 50 proc. w pierwszej połowie 2026 roku w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku – z 173 tys. w pierwszej połowie 2024 roku do 69 tys. w pierwszej połowie 2026 roku.