Prezydent Polski Karol Nawrocki oświadczył, że plany utworzenia nowej stałej bazy wojskowej USA w Polsce zostały „potwierdzone”, ponieważ jego amerykański odpowiednik Donald Trump
„słynie z dotrzymywania słowa”. Zasugerował również, że nowy obiekt może otrzymać nazwę „Fort Trump”.
Sam Trump w ubiegłym tygodniu poinformował o „znaczących postępach” w sprawie utworzenia bazy, podkreślając, że stało się to możliwe dzięki „odważnemu przywództwu mojego przyjaciela Karola Nawrockiego” — konserwatywnego sojusznika prezydenta USA.
Tymczasem na początku tego tygodnia wiceminister obrony Polski Stanisław Wziątek również wyraził przekonanie, że utworzenie nowej bazy zostanie wkrótce zatwierdzone. Zaznaczył, że może to doprowadzić do zwiększenia liczby amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Polsce do około 15 tys.
Kwestia obecności wojskowej USA w Polsce stała się w tym roku szczególnie aktualna po niespodziewanej decyzji Waszyngtonu, podjętej w ostatniej chwili w maju, o odwołaniu rotacyjnego rozmieszczenia prawie 4 tys. żołnierzy. Wkrótce potem Trump zapowiedział wysłanie do Polski dodatkowego kontyngentu liczącego 5 tys. wojskowych.
W czerwcu Polska oficjalnie zwróciła się do USA z wnioskiem o utworzenie na swoim terytorium nowej stałej amerykańskiej bazy wojskowej. W ubiegłym tygodniu Trump napisał na platformie Truth Social o „znaczących postępach” w realizacji tych planów i dodał: „Jeśli do tego dojdzie, lokalizacja bazy zostanie ogłoszona bardzo szybko”. Nazwał to „historycznym krokiem dla naszego wielkiego amerykańsko-polskiego sojuszu”.
We wtorek, w rozmowie z agencją Bloomberg podczas wizyty w USA związanej z udziałem w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, Nawrocki potwierdził, że prace nad planami utworzenia bazy są na zaawansowanym etapie.
„W tej chwili trwa wybór obiektów infrastrukturalnych. Konsultanci ze Stanów Zjednoczonych odwiedzili już Polskę” — powiedział. „Trudno mi podać dokładne daty, ale uważam, że ta kwestia jest zdecydowanie przesądzona, ponieważ prezydent Trump słynie z dotrzymywania słowa”.
Nawrocki wyraził również przekonanie, że „prezydent Trump będzie mógł osobiście wziąć udział w ceremonii otwarcia «Fortu Trump»”.
Nazwa „Fort Trump” została po raz pierwszy zaproponowana w 2018 roku przez poprzednika Nawrockiego, Andrzeja Dudę, który podczas pierwszej kadencji Trumpa zabiegał o rozmieszczenie w Polsce stałej amerykańskiej bazy wojskowej.
Polski rząd, który regularnie pozostaje w sporze z Nawrockim, związanym z opozycją, a jego relacje z administracją Trumpa bywały napięte, nie skomentował dotychczas pomysłu nazwania nowej bazy imieniem prezydenta USA.
Rząd jest jednak zainteresowany realizacją tego projektu i prowadzi znaczną część prac przygotowawczych. Choć prezydent Polski jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, jego urząd ma w dużej mierze charakter ceremonialny, natomiast za prowadzenie polityki państwa odpowiada rząd.
W poniedziałek wiceminister obrony Stanisław Wziątek powiedział na antenie radia RMF, że jest „przekonany, iż istnieje pełna zgoda” w sprawie utworzenia bazy, a jedyną nierozstrzygniętą kwestią pozostaje wybór konkretnego miejsca jej lokalizacji.
Wziątek zaznaczył, że decyzja może zostać ogłoszona przed listopadowymi wyborami śródokresowymi w USA, ponieważ Trump będzie zainteresowany zachęceniem Amerykanów polskiego pochodzenia do głosowania na Republikanów.
Wiceminister obrony poinformował, że w bazie prawdopodobnie zostanie rozmieszczonych od 3 tys. do 5 tys. amerykańskich żołnierzy, przy czym liczba 4,5 tys. wydaje się „najbardziej realistyczna, ponieważ odpowiada liczebności brygady”.
Łącznie, jak powiedział Wziątek, Polska liczy na obecność w kraju „około 15 tys.” amerykańskich żołnierzy, w tym około 10 tys. wojskowych, którzy dotychczas przebywali w Polsce na zasadzie rotacyjnej.
Stany Zjednoczone od dawna są dla Polski kluczowym partnerem w dziedzinie bezpieczeństwa. W 2023 roku, za prezydentury Joe Bidena, w Polsce — w Camp Kościuszko w Poznaniu — utworzono pierwszy stały amerykański garnizon wojskowy. W kolejnym roku w Redzikowie, niedaleko wybrzeża Morza Bałtyckiego, otwarto amerykańską bazę obrony przeciwrakietowej.
W tym tygodniu prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak powiedział dziennikowi „Fakt”, że jego miasto jest rozważane jako jedna z dwóch możliwych lokalizacji planowanej nowej bazy USA. W ostatnich doniesieniach polskich mediów jako potencjalne miejsca wymieniano również województwa dolnośląskie i zachodniopomorskie.