Prawie 80% Polaków deklaruje, że chciałoby, aby ich kraj przyszedł z pomocą państwom bałtyckim — Estonii, Łotwie i Litwie — w przypadku rosyjskiego ataku. Nowy sondaż przeprowadzono
na tle kontrowersji związanych z wypowiedziami prominentnego polityka opozycji i byłego ministra obrony Mariusza Błaszczaka. Odmówił on potwierdzenia, że popiera wywiązanie się przez Polskę ze zobowiązań NATO dotyczących udzielenia pomocy państwom bałtyckim w przypadku inwazji.
W badaniu przeprowadzonym dla stacji Radio ZET pracownia IBRiS zadała respondentom pytanie: „Czy Polska powinna pomagać Litwie, Łotwie i Estonii w przypadku rosyjskiej agresji?”. 77,8% ankietowanych odpowiedziało twierdząco, a jedynie 16,1% było przeciwnego zdania. Wśród osób określających swoje poglądy jako centrowe poparcie dla takiego rozwiązania wyniosło 92%. Niższe wyniki odnotowano wśród respondentów o poglądach lewicowych (75%) i prawicowych (73%), jednak w obu grupach zdecydowana większość również opowiedziała się za udzieleniem pomocy państwom bałtyckim.
Wypowiedzi Błaszczaka spotkały się z krytyką przedstawicieli rządzącej w Polsce koalicji, zrzeszającej ugrupowania od lewicy po centroprawicę. Zarzucono mu podważanie znaczenia artykułu 5 NATO, na który Polska sama liczyłaby w przypadku ataku na jej terytorium.
W odpowiedzi na krytykę Błaszczak napisał w mediach społecznościowych, że podczas rządów Prawa i Sprawiedliwości (PiS) Polska znacząco wzmocniła współpracę w dziedzinie bezpieczeństwa z państwami bałtyckimi. Wśród podjętych działań wymienił m.in. rozmieszczenie polskich żołnierzy na Łotwie oraz skierowanie polskich myśliwców F-16 do udziału w natowskiej misji patrolowania przestrzeni powietrznej.
W środę minister spraw zagranicznych Polski Radosław Sikorski odwiedził Łotwę, w tym bazę w Ādaži, gdzie od 2017 roku w ramach wielonarodowej brygady NATO stacjonuje polski kontyngent wojskowy. Foto-Geonarva, Wikimedia commons.

















































