W Warszawie odsłonięto tablicę pamiątkową ku czci Luciany Frassati-Gawrońskiej, Włoszki, która podczas II wojny światowej uczestniczyła w antyniemieckim ruchu oporu w okupowanej
Polsce. Tablicę umieszczono na fasadzie budynku przy ulicy Nowy Świat 25, który przed wojną należał do Frassati-Gawrońskiej.
Dom otrzymała w 1926 roku w prezencie od swojego ojca, Alfreda Frassatiego, senatora i założyciela włoskiego dziennika „La Stampa”. Rok wcześniej wyszła za mąż za polskiego dyplomatę Jana Gawrońskiego, który pełnił funkcję sekretarza ambasadora Polski we Włoszech i przy Watykanie. Miała wówczas 23 lata i była absolwentką prawa na Uniwersytecie w Turynie.
Na tablicy pamiątkowej Frassati-Gawrońska została określona jako „Włoszka, która pokochała Polskę”. Upamiętniono również jej zasługi dla kraju w czasie II wojny światowej oraz fakt, że była siostrą świętego Pier Giorgio Frassatiego.
Uroczystego odsłonięcia tablicy dokonały trzy córki Frassati-Gawrońskiej: Wanda, Maria Grazia i Giovanna. W rozmowie z dziennikarzami Wanda Gawrońska podkreśliła, że znaczenia dokonań jej matki na rzecz Polski „nie sposób przecenić”.
Jak zaznaczyła, jednym z najważniejszych osiągnięć matki była interwencja u włoskiego przywódcy Benito Mussoliniego, która przyczyniła się do uwolnienia dużej grupy profesorów Uniwersytetu Jagiellońskiego i innych krakowskich uczelni. Naukowcy zostali aresztowani przez Niemców 6 listopada 1939 roku w ramach osławionej operacji „Sonderaktion Krakau”.
Według historyków spośród 144 zatrzymanych wówczas naukowców 101 zostało zwolnionych po interwencji Mussoliniego oraz włoskiego ministra spraw zagranicznych Galeazza Ciana u władz nazistowskich.
W czwartkowej uroczystości w Warszawie uczestniczyli również nuncjusz apostolski w Polsce, arcybiskup Antonio Guido Filipazzi, ambasador Włoch w Polsce Luca Franchetti Pardo oraz przedstawiciele polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
Włoski ambasador określił Frassati-Gawrońską jako „wybitną postać XX wieku, która swoim przykładem i nieustanną aktywnością obywatelską świadczyła o głębokiej i trwałej przyjaźni łączącej Włochy i Polskę, a także o takich wartościach jak solidarność, wielkoduszność i altruizm”.
Przed wybuchem II wojny światowej Frassati-Gawrońska mieszkała w Austrii, gdzie jej mąż pełnił funkcję ambasadora Polski. Był ostatnim polskim ambasadorem w tym kraju przed jego aneksją przez nazistowskie Niemcy w 1938 roku. Później małżonkowie przenieśli się do Warszawy.
Po niemieckiej inwazji na Polskę w 1939 roku Frassati-Gawrońska aktywnie zaangażowała się w działalność polskiego ruchu oporu. Włoski paszport umożliwiał jej swobodne przemieszczanie się po Europie.
Jednym z jej najbardziej brawurowych przedsięwzięć była pomoc żonie generała Władysława Sikorskiego w opuszczeniu Polski. W wigilię Bożego Narodzenia 1939 roku żona generała wyjechała z Warszawy wraz z Frassati-Gawrońską, która podawała się za jej nianię. Na początku stycznia 1940 roku kobieta ponownie spotkała się z mężem, który w tym czasie stał na czele polskiego rządu na uchodźstwie, mającego siedzibę w Paryżu.
Łącznie Frassati-Gawrońska siedmiokrotnie odwiedziła okupowaną Polskę jako emisariuszka polskiego rządu na uchodźstwie.
Po wojnie zamieszkała w Rzymie. Swoje wojenne doświadczenia opisała w książce „Il destino passa per Varsavia” („Los prowadzi przez Warszawę”). W 1993 roku została odznaczona polskim odznaczeniem państwowym za zasługi dla kraju.
Zmarła w 2007 roku w wieku 105 lat w swojej rodzinnej miejscowości Pollone na północy Włoch. Foto-Luciany Frassati-Gawrońskiej, Wikimedia commons.










