W czwartek w Polsce wchodzą w życie nowe przepisy rozszerzające ochronę pracowników przed mobbingiem w miejscu pracy. Jak wyjaśnia prawniczka Dorota Dudek z Polskiego Towarzystwa
Prawa Antydyskryminacyjnego, mobbing będzie odtąd definiowany jako systematyczne nękanie, przy czym nie będzie już konieczności udowadniania wystąpienia jego skutków psychologicznych, takich jak poczucie poniżenia czy izolacja od współpracowników.
Według Dudek nowa definicja obejmuje zachowania o charakterze powtarzającym się, systematycznym lub ciągłym, które mogą przybierać formę fizyczną, werbalną lub niewerbalną. Sprawcą mobbingu może być przełożony, współpracownik lub podwładny, działający samodzielnie albo wspólnie z innymi osobami.
Prawniczka podkreśliła, że pracownicy nadal będą musieli udowodnić przed sądem fakt występowania mobbingu i przedstawić odpowiednie dowody. Odróżnia to tego rodzaju sprawy od postępowań dotyczących dyskryminacji ze względu na określoną cechę, na przykład płeć, w których to na pracodawcy spoczywa ciężar udowodnienia, że nie doszło do bezprawnego nierównego traktowania.
Warto zaznaczyć, że nie każda krytyka czy kontrola ze strony przełożonego będzie uznawana za mobbing. Uzasadniona krytyka wyrażona w odpowiedniej formie, a także wymaganie od pracowników prawidłowego wykonywania obowiązków służbowych nie będą traktowane jako przejawy nękania.
Zgodnie z nowymi przepisami pracownik, który padł ofiarą mobbingu, będzie mógł domagać się od pracodawcy odszkodowania w wysokości co najmniej sześciokrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, a także zadośćuczynienia za doznaną krzywdę. Pracodawca, który wypłaci takie odszkodowanie lub zadośćuczynienie, będzie z kolei uprawniony do dochodzenia zwrotu poniesionych kosztów od osoby, której działania zostały zakwalifikowane jako mobbing.
Pracodawcy zostaną zwolnieni z odpowiedzialności cywilnoprawnej, jeżeli należycie wywiążą się ze swoich obowiązków w zakresie zapobiegania mobbingowi, a sam przypadek mobbingu nie będzie związany z działaniami osoby zarządzającej. W takich okolicznościach pracownik będzie mógł dochodzić odszkodowania bezpośrednio od sprawcy.
Dorota Dudek zwróciła uwagę, że dotychczas jedynie około 10 proc. tego rodzaju pozwów kończyło się przyznaniem odszkodowania. Oczekuje się jednak, że w związku z nowymi regulacjami odsetek ten wzrośnie.
Nowe przepisy wchodzą w życie 5 listopada. Pracodawcy mają sześć miesięcy, czyli do 5 maja 2027 roku, na opracowanie i wdrożenie standardów oraz polityk przeciwdziałania mobbingowi w miejscu pracy. Foto- Phil Whitehouse, Wikimedia commons.

















